Sztuka polska

Troje niezwykle zdolnych polskich artystów. Trzy zupełnie różne techniki i style. Przeczytajcie o inspiracjach, cechach charakterystycznych prac i indywidualnej estetyce Pawła Jońcy, Lecha Batora i Żanety Antosik.

Paweł Jońca
Paweł Jońca to jeden z najbardziej rozpoznawalnych ilustratorów w Polsce. Jego prace ukazują się w największych polskich miesięcznikach oraz wzbudzają zainteresowanie na całym świecie. Ilustrator urodził się w 1968 roku w Warszawie ilustrator. Z wykształcenia jest architektem, przez co nigdy nie uważał się za prawdziwego artystę. Studia techniczne dały mu jednak bardzo wiele – dzięki nim nauczył się przywiązywać wagę do staranności warsztatowej i stawiania na precyzję. Tak zrodziło się credo twórcy – tworząc ilustracje, Jońca chce, aby wybrane środki wyrazu nie były wartością samą w sobie czy popisem kunsztu. Muszą być one drogą do celu. Co więcej, ważne, aby ta droga była jak najkrótsza.

Stąd wywodzi się minimalizm jego prac, które zaskakują „trafieniem w sedno”, przy użyciu najprostszych środków. Jak mówi artysta w wywiadzie dla serwisu culture.pl: Idealna ilustracja, jeśli kiedyś powstanie, będzie krótką i prostą opowieścią o emocjach, opisującą temat, ale wykraczającą skojarzeniami dalej, sięgającą głęboko we wspomnienia i osobiste przeżycia autora. Będzie zastrzykiem prosto w tętnicę. Sztuka powstaje w umyśle odbiorcy w momencie zderzenia jego wrażliwości, jego doświadczeń życiowych z tym co widzi. Powstaje wtedy przyjemne wzruszenie.

Po skończeniu studiów Paweł Jońca zajął się projektowaniem graficznym, tworząc strony internetowe, banery reklamowe, reklamy prasowe. Przygodę z ilustracją prasową zaczął od współpracy z Media i Marketing Polska. Podczas rozmowy w sprawie projektu strony internetowej, zdobył się na odwagę i spytał wprost założyciela MiMP, Kehrta Reyhera czy nie szukają ilustratora. Od pokazania, skromnego wtedy, portfolio jednemu z najważniejszych ludzi w branży wydawniczej, rozpoczęła się trwająca kilka lat współpraca, owocna w kilkadziesiąt rewelacyjnych ilustracji. Za pierwszym zleceniem przyszły kolejne. Jońca zaczął tworzyć m.in. dla „Wprostu”, „Przekroju”, „Zwierciadła, „Newsweeka”, „Malemana”.

Artysta nie wystawia swoich obrazów w galerii, ani nie urządza wernisaży. Zamiast tego bardzo lubi wysyłać swoje prace za granicę. Jak zdradza w wywiadzie z portalem 10tysięcy.pl, za każdym razem czuje ekscytację. Często kopiuje adres klienta i sprawdza w Google Maps gdzie będzie wisiała jego ilustracja. A wiszą na całym świecie od Australii, Egipt po USA i Brazylię. Jesteśmy świadkami wspanialej rewolucji technologicznej. Internet oplata świat i nie ma większego znaczenia gdzie się jest. Jońca wybrał sprzedaż internetową jako jedyną opcję dystrybucji dzieł. Świat wirtualny traktuje jako przygodę emocjonalną, do powodzenia której konieczna jest dyscyplina i porządek.

Artysta ma w planach poszerzanie portfolio grafik do kupienia i stworzenie serii ilustracji z myślą o wnętrzach.

Lech Bator
Reprezentujący młode pokolenie współczesnych artystów, Lech Bator urodził się w 1986 roku. Malowanie towarzyszyło mu od najmłodszych lat, jednak umiejętności i warsztat rozwijał podczas studiów na Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, pod okiem wybitnych polskich artystów m.in. Franciszka Starowieyskiego i Antoniego Fałata. Kierunek studiów, jakim było projektowanie graficzne, związany był z fascynacją tradycyjnymi formami graficznymi i kolażem cyfrowym. Jednak już po ukończeniu studiów w 2010 roku, młody artysta za środek wyrazu przyjął płótno i farby, którym pozostał wierny do dzisiaj.

Styl, reprezentowany przez Lecha Batora, daleki jest od realistycznego malarstwa. Artysta bawi się kontrastami i kontekstami. Odległe elementy, jak głowy jeleni i ciała ludzi w serii prac „Nie na rykowisku”, zestawia ze sobą, tworząc graficzne kompozycje o zupełnie nowym znaczeniu. Abstrakcyjność dzieł oparta jest na uproszczeniu i skontrastowaniu różnych realistycznych elementów. Kojarzony w malarstwie z kiczem, temat jelenia na rykowisku, potraktowany został przez artystę przewrotnie, wywołując w odbiorcach fałszywe wspomnienia. Zestawienie ze sobą dwóch realistycznych światów, powoduje, że jesteśmy przekonani, że już kiedyś widzieliśmy człowieka bez twarzy, siedzącego z butelką piwa, a Pan Saren w eleganckim garniturze po pewnym czasie zdaje nam się postacią zupełnie normalną. Oniryczny styl intryguje i zwodzi nas. Nostalgii dodaje używanie przez artystę ograniczonej palety kolorów – głównie szarości, beży i błękitów. Kolaże na płótnie utrzymywane są w duchu graffiti i stylu komiksowego, do stworzenia którego artysta wykorzystuje rekwizyty popkultury.

Prace Lecha Batora to nie tylko obrazy. Jego zmysł artystyczny i estetykę możemy podziwiać m.in. w wystroju wnętrza pubu Rozbiegówka restauracji Vilano i klubu Hunters’ Club w Warszawie.

Żaneta Antosik
Żaneta „Żużu” Antosik to młoda, niezwykle zdolna ilustratorka i graficzka, urodzona w sierpniu 1987 roku w Rawie Mazowieckiej. Absolwentka Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego w Radomiu, specjalności Multimedia i Grafika Cyfrowa. Jak wspomina: Tworzyć bardziej świadomie zaczęłam na studiach, ale wtedy na początku byłam pochłonięta grafiką warsztatową. Dopiero realizując dyplom z grafiki cyfrowej, uświadomiłam sobie, że to moje medium - choć wtedy nigdy bym nie pomyślała, że kiedyś będę portrecistką ! Grafika artystyczna wiele mi dała, i myślę, że jest to baza do tego co tworzę teraz.

O sobie mówi niewiele, zamiast się rozpisywać, woli „rozrysowywać”. Portrety jej autorstwa zachwycają oryginalnością, wykorzystaniem odważnych połączeń kolorów, linii, plamek i geometrycznych kształtów. Przywiązuje niezwykłą wagę do detali – to one stanowią o indywidualnym stylu artystki. Jak sama mówi rozkoszuję się i torturuję dopieszczaniem szczegółów. Tworzy portrety gwiazd popkultury, ikon kina, muzyków, aktorów i reżyserów. Portrety znanych osób to zarówno moje osobiste inspiracje: Frida, Ciechowski, Virginia Woolf jak i portrety na zlecenie czy indywidualne zamówienie.

Bazą moich inspiracji jest człowiek oraz to co potrafi wykreować. W procesie twórczym cenię intuicję. Swoje prace tworzę na dwóch biegunach barwnych – kolorowym i achromatycznym.

Zawsze chciałam być freelancerem, pracować „ na własną rękę”, mieć swobodę. Więc po skończeniu studiów zaczęłam małymi kroczkami do tego dążyć, i mam nadzieję wciąż podążać tą krętą ścieżką.

Prace Żanety Antosik to własnoręcznie wykonywane druki Giclee na certyfikowanym papierze marki TECCO. Wydruki Giclee, wykorzystywane są głównie do reprodukcji grafik wykonywanych w technice cyfrowej. Wykonywane są na najwyższej jakości podłożach, jak papier TECCO, i sporządzane przy użyciu druku pigmentowego. Pozwala on uzyskać „plamkę” niezauważalną gołym okiem, wiernie odwzorowuje kolory i zapewnia niezwykłą trwałość. Wykonywane w tej technice druki mogą być eksponowane w pomieszczeniach nawet ponad 200 lat bez zmiany koloru. Wydruki wielkoformatowe w tej technice wykonywane są w limitowanych nakładach, a następnie własnoręcznie sygnowane przez artystę.



Dodaj artykuł za darmo